Autor: Morthazor Singolo [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 10, Oceń: + -
:: Nie ma miejsca w Zasranych Stanach, w którym nie słyszano o Molochu. Co prawda, znakomita większość to bardzo, bardzo niejasne wiadomości, czasami nawet zupełne bujdy na resorach, niemniej jednak nie da się zaprzeczyć, że Moloch jest jedną z najistotniejszych części świata „Neuroshimy”. Nie ważne, czy Gracze wolą rozwalanie mutantów od niszczenia maszyn, czy też MG woli męczyć ich chemią i promieniowaniem - wszystko krąży wokół Molocha. Po bliższej czy dalszej orbicie.
Autor: KuDłaty [Orbital]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Nie ukrywam, że od początku w Neuroshimie kręciły mnie maszyny. Moja pierwsza postać była Zabójcą Tosterów i dźwigała na swoich biednych plecach zyskane dzięki Cesze z 1.0 wychuchane i kompletnie nieprzydatne EMP. Potem przerzuciłem się na inne zawody - niemniej zawsze trochę punktów odkładałem na pakiet Technika, tak na wszelki wypadek. Nie muszę chyba tłumaczyć, że kiedy pojawił się "Moloch: Ucieczka z Miasta Maszyn" byłem w siódmym niebie